Max Factor, Masterpiece, Lash Crown, Maskara do rzęs


Cześć Kochani!

We wrześniowym pudełku z Programu Nowości Rossmanna znalazłam m.in. maskarę do rzęs marki Max Factor Lash Crown. Na tyle spodobało mi się jej opakowanie, że testy rozpoczęłam już na drugi dzień. Od tej pory maskara ta towarzyszy mi praktycznie codziennie. 



Jak już wspomniałam we wstępie, maskara Lash Crown zwraca uwagę designem opakowania. Połączenie klasycznej czerni z eleganckim złotem kusi niejedną kobietę.



Maskarę, na tle innych tego typu produktów, wyróżnia oryginalna, innowacyjna, silikonowa szczoteczka. Posiada ona wiele różnej długości wypustek, a zakończona jest "koroną", której zadaniem jest dotarcie do każdej, nawet tej najkrótszej rzęsy w kąciku oka. Ze szczoteczką trzeba nauczyć się współpracować, ale jak się już wypracuje technikę malowania, efekt jest mega!






Masakra pięknie podkreśla spojrzenie - pogrubia rzęsy, wydłuża je, podkręca. Nadaje im koloru intensywnej, głębokiej czerni. Ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, nie pozostawia grudek. Co ważne, jest trwała. Utrzymuje się przez cały dzień bez rozmazywania i bez kruszenia.





W drogeriach Rossmann maskarę można zakupić za ok. 50 zł. Nie jest to mało, ale potwierdzam, że jej warta swej ceny :)



3 komentarze:

  1. Tusz tuszem, ale ja bym wolała te perfumy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa szczoteczka. A jak z odbijaniem sie na powiece?:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam