DENKO po raz trzydziesty na moim blogu!


Witajcie moi Drodzy :)

Szósty dzień marca powoli ucieka, więc stwierdziłam, iż już czas na opublikowanie trzydziestego denka na blogu, czyli styczniowo-lutowych zużyć. Denko publikuję co 2 miesiące i nie wiem, kiedy te miesiące mijają. Raz, dwa i zjawiam się z kolejnym pustakami ;)



Dla przypomnienia oznaczenia:

Kolor zielony - produkt mi odpowiada całkowicie, kupię go ponownie
Kolor pomarańczowy - mam mieszane uczucia, co do produktu; może kupię go ponownie

Kolor czerwony - produkt mi się nie spodobał, nie kupię go ponownie

Pielęgnacja włosów:


1. Joanna Naturia Color, Farba do włosów, 220 Płomienna Iskra, 211 Złoty Piasek

Farb do włosów nie było w kilku ostatnich denkach, ponieważ farbowała włosy u fryzjera, a potem długi czas w ogóle ich nie farbowałam. Jednak wróciłam po raz kolejny do farb Joanna Naturia. Nadal jestem z nich zadowolona.



2. Pirolam, Ciclopirox Olamine, Szampon o działaniu przeciwłupieżowym

Szampon ten również już po raz kolejny pojawia się w denku. Sprawdza się świetnie w walce z łupieżem. Używam go od czasu do czasu, kiedy widzę, że problem powraca.



Pielęgnacja ciała/produkty do kąpieli:

3. Isana, No Problama!, Kremowy żel pod prysznic o zapachu waniliowym

Żele marki Isana zagościły u mnie na dobre. Ta limitowana edycja No Problama! niesamowicie mi się spodobała. Uroczy design opakowania skradł moje serducho, a obłędny zapach waniliowych ciasteczek relaksuje mnie po męczącym dniu.



4. Isana, Żel pod prysznic Limonka & Bazylia

Kolejny godny polecenia żel pod prysznic marki Isana o mega orzeźwiającym, świeżym zapachu.



5. Palmolive, Gourmet, Żel do mycia ciała Berry Delight

Berry Delight to kremowy, gęsty żel pod prysznic o cudownym, intensywnym, naturalnym zapachu, który otula nasze ciało, pozwala się zrelaksować i przywołuje upalne lato <3 Po kontakcie z wodą, gąbką i skórą tworzy delikatną, przyjemną dla skóry, pianę. Ale to nie koniec zalet tego produktu. Żel doskonale oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń, nawilża ją, zmiękcza. 



6. Isana, Limited Edition, Kremowy żel pod prysznic Keep Calm

Żel o orzeźwiającym, letnim zapachu, który dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej, a do tego ma mega urocze opakowanie ;)



7. Isana, Kremowy żel pod prysznic Coconut Water

Kremowy, gęsty żel o przyjemny, typowo letnim zapachu kokosa połączonego ze słodkimi, egzotycznymi owocami.



8. Isana, Oil & Care, Delikatny olejek pod prysznic

Mimo że produkt został nazwany olejkiem, to konsystencja jest gęstsza od żeli. Wraz z wodą i gąbką tworzy ogrom piany. Kremowy, delikatny, subtelny, może nieco mydlany zapach bardzo mi się spodobał. Olejek nie tylko dobrze oczyszcza skórę, ale także pielęgnuje ją i nawilża. Po kąpieli, skóra jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku.



9. Fa, Sensual & Oil, Żel pod prysznic

Gęsty żel o mega przyjemnym, kwiatowym zapachu, który delikatnie otula ciało i relaksuje umysł. Żel bardzo dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej.



10. Bielenda, Aromatherapy, Vitality, Olejek do kąpieli Zielona herbata i Trawa cytrynowa

Mimo że w nazwie tego produktu mamy olejek, to jego konsystencja jest gęsta, przypominająca bardziej żel. Stąd też można go używać na dwa sposoby: wlewając pod bieżącą wodę jak płyn do kąpieli lub po prostu na gąbkę jak w przypadku tradycyjnego żelu pod prysznic. Ja używam go jedynie jako płynu do kąpieli. Olejek Bielenda Aromatherapy Vitality, wlany pod bieżącą wodę, tworzy ogromną ilość lekkiej piany, która niesamowicie przyjemnie otula ciało podczas kąpieli. Jednak głównym atutem tego olejku jest zapach - świeży, orzeźwiający, relaksujący. 



11. Balea, Magic Winter, Kremowy żel pod prysznic o zapachu pierników 

Żel z kalendarza adwentowego marki Balea, który ujął mnie obłędnym, słodkim, smakowitym zapachem <3 Gęsty, wydany, dobrze myjący ciało.



12. Balea, Magic Winter, Kremowy żel pod prysznic o zapachów fiołków z malinami 

Kolejny gęsty żel o cudownym, owocowym zapachu marki Balea. Świetnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza.



13. BeBeauty Care, Macaroons, Płyn do kąpieli Peach & Coconut Cream

Biedronkowe płyny do kąpieli uwielbiam <3 Tym razem zakupiłam płyn o słodkim, ciasteczkowym, ale nie mdlącym zapachu, który nie tylko pięknie pachnie, ale i tworzy ogrom delikatnej piany.




Pielęgnacja twarzy:


14. MISSHA, Super Seed Green Tea, Pianka oczyszczająca z ekstraktem z nasion zielonej herbaty

Z produktami koreańskiej marki Missha bardzo się polubiłam. Pianka ujęła mnie swoją dziwną, nieco tępą konsystencją. Mimo to, świetnie podziałała na moją cerę, ale więcej o niej w osobnym wpisie.



15. MISSHA, 3-STEP, Maska oczyszczająca w trzech krokach

Maska godna polecenia, która fantastycznie wpłynęła na stan mojej mieszanej cery. Oczyściła skórę z pozostałości zanieczyszczeń, wygładziła ją, sprawiła, że stała się mięciutka i niesamowicie przyjemna w dotyku, mocno nawilżyła, ale nie przetłuściła. 



16. PUREDERM, Skin Recovery, Malinowa maseczka kolagenowa

Maseczka zaskoczyła mnie działaniem. Po pierwsze, złagodziła podrażnioną przedokresowymi wypryskami skórę. Po drugie, nawilżyła ją i zmiękczyła. A po trzecie, wygładziła, odświeżyła skórę i nadała jej blasku.



17. Bielenda, Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1

Mega produkt do oczyszczania cery!!! Dokładnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, nadmiar sebum i martwy naskórek, a przy tym pozostawia skórę gładką i matową.



18. L'biotica, Black Mask Peel-Off, Czarna maska węglowa

Maseczkę tę testowałam na moim Narzeczonym i spisała się tak średnio. Szybko i dobrze zastyga na skórze, odrywa się w całości, mimo to jednak nie oczyszcza skóry w 100%. Usuwa pojedyncze wągry, ale, jak dla mnie, to nadal za mało.



19. Marion, Fit & Fresh, SZPINAK + PIETRUSZKA, Maseczka do twarzy detoksykacja i odżywienia

Maseczka ma konsystencję delikatnie zielonego, lekkiego kremu, który całkiem przyjemnie pachnie. Rozprowadza się bezproblemowo za pomocą płaskiego pędzla. Maseczka dokładnie oczyściła cerę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń. Skóra po zmyciu maseczki była miękka, bardziej gładka, świeża. 



Makijaż:

20. Max Factor, Masterpiece, Lash Crown, Maskara do rzęs

Maskarę, na tle innych tego typu produktów, wyróżnia oryginalna, innowacyjna, silikonowa szczoteczka. Posiada ona wiele różnej długości wypustek, a zakończona jest "koroną", której zadaniem jest dotarcie do każdej, nawet tej najkrótszej rzęsy w kąciku oka. Ze szczoteczką trzeba nauczyć się współpracować, ale jak się już wypracuje technikę malowania, efekt jest mega! Masakra pięknie podkreśla spojrzenie - pogrubia rzęsy, wydłuża je, podkręca. Nadaje im koloru intensywnej, głębokiej czerni. Ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, nie pozostawia grudek. Co ważne, jest trwała. Utrzymuje się przez cały dzień bez rozmazywania i bez kruszenia.



21. Wibo, Feather Brow, Kredka do brwi soft brown

Jestem mile zaskoczona kolejną fantastyczną nowością marki Wibo. Wysuwana kredka Feather Brow pozwala idealnie podkreślić brwi. Kredka jest na tyle precyzyjna, iż można nią dorysować pojedyncze włoski, wypełnić ubytki oraz dopracować idealny łuk. Konsystencja kredki jest rewelacyjna - jest na tyle miękka, by móc bez większego wysiłku wypełnić brwi, ale podczas "rysowania" wydaje się być twarda i może nawet nieco tępa. Kolor "soft brown" to delikatny, średnio jasny, taki trochę bury brąz, który bardzo ładnie komponuje się z moimi dosyć ciemnymi brwiami.



22. Bourjois, Radiance Reveal, Korektor rozświetlający


Konsystencja korektora jest gęsta, ale kremowa i lekka. Ładnie stapia się ze skórą, nie wchodzi w zmarszczki, nie roluje się. Maskuje i rozjaśnia delikatne cienie pod oczami, a przy tym wygładza skórę. Utrwalony pudrem nie ściera się w ciągu dnia. Jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. 



23. L'Oréal Paris, True Match, Korektor kryjący niedoskonałości cery

Korektor True Match posiadałam w odcieniu 01 Ivory, wpadający w żółte tony, który idealnie komponuje się z moją jasną cerą. Co do działania, to jest to chyba jeden z lepszych korektorów spośród tych, których do tej pory używałam. Bardzo ładnie rozjaśnia strefę pod oczami, wygładza skórę, kryje cienie. Całkiem nieźle radzi sobie także z kryciem większych niedoskonałości.



Higiena:

24. Dove, go fresh, Antyperspirant

Antyperspiranty Dove świetnie się u mnie sprawdzają i go fresh również mnie nie zawiódł. Chroni przed poceniem i przykrym zapachem, do tego całkiem przyjemnie pachnie.



25. C THRU, in action, Sensitive, Antyperspirant

Antyperspirant marki C THRU był u mnie totalną nowością i spisał się naprawdę nieźle. Zapewnia ochronę przed poceniem i nieprzyjemnym zapachem, jest delikatny dla skóry. 



26. Balea, Żel do golenia z wyciągiem z aloesu

Gęsty żel barwy różowej, przy czym po wyciśnięciu i kontakcie ze skórą błyskawicznie zmienia się w delikatną, przyjemną piankę. Dodatkowym atutem żelu jest jego nieziemski zapach <3 Cudowny, owocowy, słodki <3 Golenie nóg przy użyciu tego żelu stało się przyjemnością. Żel ułatwia depilację, łagodzi podrażnienia, nawilża skórę, pozostawiając ją miękką i gładką. 


27. BIC, Miss Soleil Colour Collection, Maszynki do golenia

Godne polecenia jednorazowe maszynki, które sprawnie usuwają włoski, nie podrażniając przy tym skóry.



28. WhiteON, Pasta do zębów, Black White

Produkty pielęgnacyjne z aktywnym czarnym węglem pokochałam. I z tą pastą jest podobnie! Czarna, gęsta maź rewelacyjnie czyści zęby z wszelkich osadów i zanieczyszczeń. Po myciu, zęby są nie tylko czyste, ale gładkie i błyszczące. Sprawia, że zęby wydają się być rzeczywiście bielsze. Pasta ma przyjemny, miętowy smak, a więc też odświeża oddech.



29. Sensodyne, Extra Fresh Complete Protection

Pasta o dosyć intensywnym miętowym smaku i zapachu, która dobrze czyści zęby, dba o dziąsła, nie podrażnia ich. Pozostawia świeżość w ustach.



30. babydream, Chusteczki nawilżone

Jedne z niewielu mokrych chusteczek, które totalnie się u mnie nie sprawdziły. Słabo nasączone, o dziwnym zapachu. Nie sprawdziły się ani do demakijażu, ani bardzo do ścierania kurzu.



Kochani, to by było na tyle moich zużyć. Dajcie znać, czy mieliście do czynienia z produktami z mojego denka i oczywiście podzielcie się swoimi odczuciami na ich temat :)



6 komentarzy:

  1. Gratuluje, imponujacy wynik :) Widze ze wiekszosc kosmetykow byla Ci przyjazna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że te chusteczki się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle żeli pod prysznic to ja zużywam w rok :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie ogromne denko, a ja niczego nie znam ;o Mam tę maseczkę z Purederm, ale jeszcze jej nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spore denko :) Bardzo lubię żele Isany. Zaciekawił mnie też antyperspirant C-thru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też przepadłam w żelach Isana :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam