Naturalnie z Pudełka - edycja styczeń 2021


Hejka Kochani!


Jeszcze końcem ubiegłego roku, naszła mnie ochota, by zapoznać się z ofertą boxów subskrypcyjnych. Wówczas mój wybór padł na ChillBox. Zdecydowałam się na trzymiesięczną subskrypcję i muszę przyznać, że dwa pudełka zadowoliły mnie zawartością, zaś trzecie niestety mnie do siebie nie przekonało.

Tym razem postanowiłam sprawdzić box Naturalnie z Pudełka. Jeżeli jesteście ciekawi, co znalazło się w edycji styczniowej, zapraszam do dalszej części wpisu!


Zanim przejdę do szczegółów dotyczących zawartości, słów kilka o samej idei Naturalnie z Pudełka

Każde pudełko kryje wyselekcjonowane, naturalne kosmetyki (bez parafiny, PEGów, pochodnych ropy i innych sztucznych składników) mniej znanych marek, o których często nawet nie słyszeliśmy. 

Każde pudełko jest niespodzianką, gdyż przed wysyłką zawartość nie jest do końca znana (zwykle ujawniane są pojedyncze produkty z pudełka). 

Naturalnie z Pudełka to dla nas także oszczędność czasu - nie musimy go poświęcać na poszukiwania kosmetyków i rozszyfrowanie ich składów - oraz pieniędzy (wartość kosmetyków w pudełku przewyższa jego cenę).

Pamiętajcie, że jeżeli zawartość pudełka Wam się nie spodoba i nie spełni ono Waszych oczekiwań, to macie 14 dni na zwrot.






Styczniowy box krył trzy produkty pełnowymiarowe, dwie miniaturki oraz próbki.


Pierwszy kosmetyk pełnowymiarowy to jeden z dwóch do wyboru marki Nowa Kosmetyka - błyszczyk do ust "Zabłyśnij-naturalnie!" (27 zł/10 ml) oraz maska do włosów różą i miodem płynąca (120 ml/29 zł).


Błyszczyk do ust "Zabłyśnij-naturalnie!" zamknięty w szklanej buteleczce typu roll-on przywołuje klimat lat 90-tych. Jednak zamiast wściekle owocowego, sztucznego zapachu ma w składzie fantastyczny, owocowy, nierafinowany olej z dzikiej róży, a do tego lanolinę o niesamowitych właściwościach ochronnych. Zamiast koloru postawiono na połysk, który jest zasługą oleju rycynowego i który podkreśla naturalne piękno.


Błyszczyk jest dla mnie hitem i powrotem do czasów dzieciństwa <3 Jego atutami są: mega szybka i przyjemnie chłodząca aplikacja, połysk, który sprawia, że usta wydają się pełniejsze i bardziej apetyczne oraz nawilżenie, który ma tych ustach pozostawia.


Maska do włosów różą i miodem płynąca może spisać się zarówno jako intensywna kuracja nawilżająco-wygładzająca dla suchych włosów, stosowana po myciu, jak i użyta przed myciem, by podtrzymać dobrą kondycję włosów normalnych. Maska to produkt o gęstej i zawiesistej konsystencji oraz bogatej formule, która pozwala zamknąć jak najwięcej dobroci w jak najmniejszej objętości. Jej działanie opiera się na naturalnych olejach o wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych (lniany i z owoców róży), polecanych szczególnie przy włosach o wysokiej porowatości oraz osłabionych np. farbowaniem czy stylizacją.

W masce znalazły się m.in. takie składniki jak: miód, olej z owoców róży, olej lniany, olej ryżowy, witamina E, olejek pomarańczowy.


Moje włosy uwielbiają poznawać nowe maski, więc bardzo się cieszę, że taki produkt znalazł się w pudełku. Maska jest gęsta, wydajna i na pewno już niedługo dam Wam znać, jak się spisuje na moich długich, mocno przesuszonych włosach.


Drugim pełnowymiarowym produktem umieszczonym w styczniowej edycji boxa jest bogaty krem z szafranem marki Orientana (30,90 zł/30 g).

Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry mającej problemy z nadmiernym przesuszaniem się oraz z tendencją do zaczerwień. Dzięki bogatemu, naturalnemu składowi znacząco zwiększa nawilżenie skóry, odżywia ją oraz rozjaśnia przebarwienia. Krem dodatkowo mocno regeneruje, zmiękcza skórę oraz wyrównuje jej koloryt. Zawiera aż 99,7% naturalnych składników, jest wzmocniony aktywnym szafranem o działaniu antyoksydacyjnym, polegającym na zwalczaniu wolnych rodników oraz bogaty w ujędrniające masło shea.


Jak dla mnie, krem ten jest jedynym kosmetykiem w pudełku, który mógłby zostać wymieniony na inny. Nie trafia po prostu w potrzeby pielęgnacyjne mojej cery. Ale nic się nie dzieje, gdyż znalazł już nowego właściciela.


 

Ostatnim pełnowymiarowym produktem pudełka jest regenerujący krem do rąk Bakuchiol marki OnlyBio (12,90 zł/75 ml).

Regeneruj,ący krem do rąk z bakuchiolem i roślinnym kwasem hialuronowym kompleksowo odżywia suchą, podrażnioną i zniszczoną skórę dłoni. Bakuchiol wspomaga namnażanie fibroblastów, zwiększa ilość kolagenu i elastyny w skórze oraz zmniejsza ilość odpowiedzialnej za przebarwienia melaniny. Roślinny kwas hialuronowy (lewan) silnie nawilża oraz pomaga w odbudowie uszkodzonej flory bakteryjnej skóry (mikrobiomu).


Kremów do rąk nigdy u mnie za wiele. Na pewno go zużyję, tym bardziej, że wcześniej nie miałam z nim do czynienia.


Kolejny HIT pudełka to wielozadaniowe serum olejowe na noc marki Slaap w wersji o pojemności 15 ml (99 zł/30 ml). 

Moon Drops to multizadaniowe serum na noc, które synchronizuje naturalne składniki i działanie aromaterapii z mocą snu. Bogata formuła cennych olejów, przeciwutleniaczy, kwasów omega 3 i 6 oraz witamin w połączeniu ze specjalną kompozycją naturalnych olejków eterycznych stanowi Twojego wiernego, nocnego sprzymierzeńca. Wszystko po to, by wspomóc Twoją skórę w intensywnej regeneracji i byś obudziła się piękna, wypoczęta i gotowa do działania!


Z serum tym miałam styczność wcześniej w kalendarzu adwentowym ChillBox i jestem z niego bardzo zadowolona! Serum dogłębnie nawilża skórę, wygładza i regeneruje.


W pudełku znalazła się także miniaturka micelarnego płynu do demakijażu twarzy od OnlyBio (5,14 zł/30 ml).


Praktyczna wersja mini do stosowania nie tylko w podróży! Głęboko oczyszcza i jednocześnie regeneruje, pozostawiając perfekcyjnie czystą i gładką skórę. Jest wegański i usuwa każdy rodzaj makijażu, włącznie z wodoodpornymi kosmetykami. Bazą jest biosurfaktyna, która sprawia, że kosmetyk wytwarza delikatnie myjącą piankę. 


Płyn micelarny, tak jak i krem do rąk, zawsze się przydaje! Również go wcześniej nie stosowałam, więc fajnie, że go w tym pudełku znalazłam. 


Poza wyżej wymienionymi kosmetykami, pudełko kryło jeszcze próbkę obłędnie pachnącego masła Mango od Naturalnie Pomydlona oraz próbki kremów od Orientany. 




Jak sami widzicie, zawartość pudełka jest naprawdę zacna! W sali 1-10 oceniłabym je na 9,5! 

Kochani, dajcie znać, jak Wam się podoba idea takiego naturalnego pudełka oraz zawartość tej styczniowej edycji. Może ktoś z Was subskrybuje Naturalnie z Pudełka?

2 komentarze:

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam