Witajcie Kochani!

We wpisie dotyczącym aplikacji mobilnej ColorlandGO, obiecałam Wam, że pokażę, co zamówiłam dla siebie i swoich bliskich. Zacznę od fotokalendarza, który podarowałam w urodzinowym prezencie Mamie. 


Witajcie moi Kochani!

Już jutro Walentynki - Święto Zakochanych. Z tej okazji do mnie i do mojego Narzeczonego trafiła niespodzianka od marki Bi-es. W paczce znalazłam dwa zapachy z walentynkowej, limitowanej edycji Numbers CollectionNo 44 dla Niej i No 11 dla Niego oraz urocze konfetti w kształcie serduszek <3 Marce dziękujemy za prezent, a Was zapraszam do zapoznania się z nimi.


Hejka Kochani!

Połowa drugiego miesiąca 2019 roku już prawie za nami. A więc dla mnie to już czas, by rozejrzeć się, co świat mody przygotował na sezon wiosenno-letni. Na wybiegach kolekcji wiosna, lato 2019 można było zobaczyć m.in. ogrom zwierzęcych motywów: cętki lamparta, paski zebry i słynną już panterkę. I ja pokusiłam się na zakupy dodatków z tym motywem oraz botków w camelowym kolorze, które fajnie z nimi współgrają.


Cześć Kochani!

Już jakiś czas temu, obiecałam Wam, że podzielę się opiniami na temat kosmetyków marki Revolution PRO i powoli te recenzje będą się pojawiały. Dzisiaj chcę zapoznać Was bliżej z eyelinerem Supreme Black, który towarzyszy mi każdego dnia już od ok. 2 miesięcy. Zapraszam!


Witajcie moi Kochani!

Jak pewnie doskonale wiecie, uwielbiam zdjęcia! Mam ich ogrom, wykonuję ich ogrom i lubię, kiedy na co dzień dookoła mnie gdzieś tam się przewijają. Stąd też u mnie w domu można zauważyć różnorakie, personalizowane fotogadżety, którymi także często obdarowuję moich bliskich. Niedawno znalazłam genialną, banalnie prostą w obsłudze aplikację mobilną ColorlandGO, na której to właśnie możecie dokonać zamówienia m.in. fotokalendarzy, fotokubków itp. Stwierdziłam, że warto Wam ją pokazać, gdyż zamówieniem jestem zachwycona!



Cześć Kochani!

Jak to przystało na kobietę, szafę ma pełną torebek. Lubię je zmieniać, dopasowywać do stylizacji. Tak też mam z case'ami na telefon. W zależności od dnia, pory roku mojego smartfona chronią różnorakie etui. Do mojej kolekcji ostatnio dołączył stylowy case od Etuo.pl <3 Składając zamówienie, pomyślałam również o mojej Siostrze i Siostrzenicy, tak więc w dalszej części wpisu pokażę Wam, co dla nich wybrałam. Zapraszam!



Witajcie moi Kochani!

Nieco z opóźnieniem przychodzę do Was z prezentacją styczniowego pudełka ShinyBox Time to Shine, którego zawartość spodobała mi się – i to bardzo! ShinyBox Nowy Rok rozpoczęło zdecydowanie pozytywnie! Ciekawi, co kryło pudełko? Jeżeli tak, to zapraszam dalej!


Cześć Kochani!

Za nami już prawie trzeci dzień lutego, więc czas, by na blogu pojawił się styczniowy, instagramowy przegląd. Bez dłuższego wstępu, zapraszam do oglądania!



Witajcie Kochani!

Z racji tego, iż nasz ślub zbliża się wielkimi krokami, na blogu będzie się pojawiało coraz więcej wpisów dotyczących tematyki ślubnej, weselnej. Dzisiaj przychodzę do Was z przemyśleniami dotyczącymi weselnych słodkości. Co wybrać? Tradycyjne ciasta na stołach czy candy bar? Oto jest pytanie …

Źródło: Pinterest

Cześć Kochani!

Czas ucieka jak szalony - dopiero był poniedziałek, a już mamy czwartek. Zdecydowanie brakuje mi ostatnio czasu. Niemniej jednak mam właśnie chwilę zanim pobiegnę na trening i stwierdziłam, że to idealny moment, by coś dla Was napisać. Już chyba od ok. 2 miesięcy testuję organiczny peeling do ciała marki Organic Shop w wersji Soczysta Papaja, który zamówiłam w internetowym sklepie Bee.pl. Jeśli ciekawi jesteście, jak się u mnie sprawdza, to zapraszam dalej ...


Cześć Kochani!

Krótką chwilę nie było mnie tutaj na blogu, ale tak mi gdzieś dzień za dniem umyka, że nie nadążam ze wszystkim. Niemniej jednak postaram się nadrobić zaległości i już teraz zapraszam Was na wpis o słynnym już pudrze rozświetlającym marki Sensique, któremu nadano miano zamiennika uwielbianego na całym świecie rozświetlacza Amrezy kultowej marki Anastasia Beverly Hills <3




Cześć Kochani!

Mamy środek tygodnia i wyjątkowo spędzam go w domu zamiast na tańcach. Przerzuciłam żołądkowy wirus na Michała i niestety dzisiaj on czuje się fatalnie. Mnie zaś nosi i w rytmach latino piszę dla Was ten wpis. Przez moje ręce, już od dłuższego czasu, przewijają się akcesoria do makijażu marki Intervion. Poniżej mam Wam do pokazania trzy z nich: gąbkę 3D do blendowania, pędzel do rozświetlacza oraz matę do czyszczenia pędzli z przyssawką. Czy jestem z nich zadowolona? Odpowiedź na to pytanie, znajdziecie śledząc dalszą część wpisu ...


Rozpocznę mało optymistycznie opinią dotyczącą gąbki 3D. Gąbeczkę znalazłam w jednym z okienek kalendarza adwentowego przygotowanego przez moją siostrzenicę Amelkę. Zauroczyła mnie designem - uroczymi, tęczowymi paseczkami. Dotykając ją na sucho, odniosłam wrażenie, że jest twarda, jak na tego typu produkt. I niestety nie pomogło nawet zmoczenie wodą. Gąbeczka nie zwiększyła objętości, nie zmiękła. 



Próbowałam aplikować nią podkład ... 15 minut klepania, wciskania gąbki w skórę i efekt był okropny. Smugi, maziaki, nierówności - podkład nie pozostawał na miejscu, ale "wracał" na gąbkę. Jest to chyba najgorsza gąbka do makijażu, z którą miałam do czynienia. Takiego bubla dawno u mnie nie było! Gąbka kosztuje niewiele, bo ok. 10 zł. Jednak nie jest warta nawet tych pieniędzy.



Pędzel do rozświetlacza Beauty make up wypatrzyłam na półce w Biedronce. Zwrócił moją uwagę eleganckim designem w kolorystyce biało-złotej. Czytając opis na pudełku, wypatrzyłam, że jego producentem jest właśnie firma Inter-Vion (czyli ta, pod którą działa marka Intervion). W swojej kolekcji mam już pędzle do makijażu oczu Intervion i jestem z nich w 100% zadowolona, stąd też skusiłam się na zakup tego pędzla. 




Highlighter Brush to puchata kuleczka wykonana z mięciutkiego, przyjemnego, syntetycznego włosia, osadzona na drewnianym trzonku, idealnie układającym się w dłoni. Pędzel jest idealny do aplikowania rozświetlacza na kości policzkowe, nos, łuk kupidyna. Nakłada produkt równomiernie, bez tworzenia plam. Dobrze współpracuje z wszelkimi rozświetlaczami. Mimo iż mam go stosunkowo krótko, zdążyłam już go wymyć. Łatwo go doczyścić, nie odkształca się podczas suszenia - jest nadal jak nowo wyjęty z pudełka. Za pędzel zapłaciłam 9,99 zł i na pewno dokupię sobie pozostałe pędzle z tej kolekcji (a jest ich łącznie 7).





I na koniec produkt, który przyspiesza i ułatwia czyszczenie pędzli, czyli Make-up Brush Cleaning Mat. Jest to cienka, miękka mata wykonana z wysokiej jakości sylikonu, wyposażona w przyssawkę, dzięki której możemy ją przyczepić chociażby do zlewu. Na macie mamy sporą ilość wystających kuleczek, serduszek, gwiazdeczek, fal, które pozwalają wbić się w środek włosia i dokładnie je wymyć. Mata ma dużą powierzchnię i wygodnie się na niej czyści także te większe, bardziej puchate pędzle. Koszt takiej maty to również w granicach 10 zł i tu zdecydowanie warto tę dziesiątkę wydać :)







Kochani, dajcie znać, czy korzystacie z akcesoriów do makijażu marki Intervion. Podzielcie się wrażeniami, odczuciami na ich temat.